środa, 12 marca 2014

Noce w Rodanthe

Miłość do niebieskich wnętrz spotęgował u mnie film Noce w Rodanthe (Nights in Rodanthe) z Richardem Gere i Diane Lane na podstawie powieści Nicholasa Sparksa. Bardzo lubię ten film i książki Nicholasa Sparksa. W filmie oprócz gry aktorów i całej fabuły, dużą rolę odgrywa magiczny pensjonat nad samym oceanem w tytułowym Rodanthe w Północnej Karolinie. Pensjonat wspaniale prezentuje się z zewnątrz jak i wewnątrz. Z wielką przyjemnością spędziłabym kilka nocy w niebieskiej sypialni w owym pensjonacie.

Widok pensjonatu z zewnątrz. Ciemny, szaro-brązowy, drewniany, wsparty 
na balach z efektownymi niebieskimi okiennicami. Robi niesamowite wrażenie.



Niebieska sypialnia w której nocował dr Paul Flanner grany przez Richarda Gera.
 Piękna tapeta na ścianie, lampy naftowe, meble z ciemnego drewna w stylu
kolonialnym. Niebieskie, lekkie firanki dopełniają morski charakter sypialni. 
W tak urządzonym wnętrzu nie czujemy nadmiaru niebieskiego koloru.   



Na ścianie obraz przedstawiający boginię mórz oceanów. 
I oczywiście niebieska pościel. Łóżko z pięknie rzeźbionym zagłówkiem. 




2 komentarze:

  1. Uwilbiam ten film :-) Masz rację, że pensjonat jest magiczny. Piękne wnętrza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo lubię ten film. Pensjonat i jego wnętrza stanowią wielką inspirację do aranżacji wnętrz. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Bardzo dziękuję za wasze komentarze :) Staram się zawsze na każdy odpowiedzieć :)